czwartek, 7 lipca 2011

Google już wygrało. To pewne.


Na blogach i w serwisach popularnotechnicznych zawrzało. Wszyscy analizują i porównują Google+ do Facebooka, Facebooka do Google+, a papierówki do antonówki. Zuckerberg natomiast chwali się siedemdziesięcioma pięcioma milionami aktywnych użytkowników - to prawie tyle, ile ma nasz piękny kraj. Dwa razy. To dużo, nie zapominają o tym ani blogerzy, ani dziennikarze zaaferowani całym tym buzzem w serwisach społecznościowych. Nikt jednak zdaje się nie dostrzegać wielkiej, śnieżnej kuli potencjału która powoli zaczyna się toczyć wprost ze szczytu Google w Mountain View.