cron - uniksowy daemon zajmujący się okresowym wywoływaniem innych programów. Posługuje się on tabelami crontab do przechowywania informacji jakie zadanie ma uruchamiać.
- za Wikipedią
Webcron jest usługą podobną, z tym wyjątkiem że odnosi się do witryn sieci Web, a nie tradycyjnych programów. Ze znalezieniem dobrego webcrona jest problem - albo nie jest dobry, albo trzeba za niego zapłacić. A po co płacić za coś takiego, skoro można zapłacić za serwer z obsługą crona?
Stąd też szukałem webcrona który po pierwsze będzie niezawodny, a po drugie nie będę musiał za niego płacić. I udało mi się znaleźć coś prawie idealnego.
Google Reader, bo tak się ta usługa nazywa, co jakiś czas odwiedza plik który jej wskażemy zapisując jego treść u siebie. I tak, oprócz tego że PHP (albo dowolny inny język wykonujący się po stronie serwera) może sobie działać, dostajemy raporty z działania aplikacji wprost do naszego czytnika RSS. Naturalnie są minusy - nie mamy wpływu na to kiedy i z jaką częstotliwością plik zostanie odwiedzony. Ale jest to usługa darmowa i myślę że nie ma co narzekać.
Wczoraj podłączyłem testowy plik, który jest odwiedzany przez Czytnik co około trzy godziny. Mam jednak nadzieję, że gdy Google'owa aplikacja się zorientuje, że za każdym razem można w moim kanale znaleźć nowe informacje, zacznie odwiedzać go częściej.
Spodziewam się, że nie jest to wielka rzecz, a może nawet ktoś już to gdzieś opisał, ale może jakiś młody programista który potrzebuje zadań (w miarę) cyklicznych na tym skorzysta.

ok, rozwaliłeś mnie... Ale w sumie, to to niegłupie jest. Na pewno nie głupsze, niż wykorzystanie Kalendarza Google do powiadamiania o nowych mailach na SMS... :P
OdpowiedzUsuń na zawszeTak na marginesie - rss2blip odwiedza żądaną stronę co pół godziny. Ale to mała aplikacja, nie należy jej używać do takiego celu.
OdpowiedzUsuń na zawsze